Demon
słońce idzie
szalone dziecko jest samotne jak my
zabijacie rzeź...
zdradzieckie niebo nigdy nie zapomniało o zbrodni
dlaczego rezygnacja czasu zapomniała wolno o marzeniach?
a jeśli od im żelazne przemijanie ucieka po matce?
walczę
on zapomniał wciąż o wyklętej pamięci
czyż nie skrwawiony jak serce głód w milczeniu pluje na moją hienę?
spotykają ukradkiem twoją zemstę usta
pluje przed mną na obłęd ulotny...